Michał Jaroszyński-Wolfram Festyn "historyczny" Janki 11-12. 11. 2000 Jedenastego listopada, prawdopodobnie z okazji Dnia Niepodległości w podwarszawskich Jankach odbył się festyn określany, a w zasadzie zapowiadany
Nieco gorzej było po rozpoczęciu części konkursowej, gdzie kilku panów machało szablami pijąc jednocześnie wodę mineralną. Oczywiście oblewali się przy tym co nie miara, wywołując potężne salwy śmiechu.
Czy tak ważne święto nie zasługuje na nieco poważniejsze potraktowanie niż cyrk z szumną nazwą? Folder reklamowy (zamieszczony obok) z pięknymi zdjęciami z filmów i pokazów grup kawaleryjskich po kilku minutach pobytu na festynie wydał się nieco przesadzony. Oczywiście jego strona odwrotna zawiera pełen program imprezy uwzględniający wszystkie wydarzenia, zarówno te prezentowane i te, których nie widzieliśmy gdyż niestety nie doczekaliśmy końca, a nawet połowy przedstawień i zdegustowani, żałując że nie było nas pod Grobem Nieznanego Żołnierza wróciliśmy do domu.
Scenariusz imprezy zupełnie niedopracowany, problemy techniczne dźwiękowców i cała masa innych niedoróbek. Czary rozczarowania amatorszczyzną dopełnił Pan Rycerz z komórką w dłoni. Szkoda tylko, że jedyne dobrze przygotowane występy Stadniny Koni Huculskich w tak sfestynizowanej atmosferze straciły wiele blasku i praktycznie cały wysiłek pracowników tej placówki poszedł na marne.
Być może inne, zapowiadane w folderze przedsięwzięcia, jak na przykład "wleczenie jeńca za koniem", lub pokazy "jazdy polskiej ułanów II Rzeczypospolitej" wzbudziłyby nasz zachwyt, nie byliśmy jednak w stanie ich doczekać.
|
|
|
|
|
|
|
|
| Niebawem
| Archiwum
| Książki
| Gdzie
kupić | Reklamy
i Ogłoszenia Zamówienia | Home | O firmie | Stopka |