Dortmund 09-12.11.2000 r.

W połowie listopada odwiedziłam giełdę broni, która od czwartku 09.11 do niedzieli 12.11 odbywała się w Dortmundzie (Niemcy). Zorganizowano ją w hali targowej "Westfallen Hallen". Większość wystawców przybyła tu z terenów Niemiec ale można było również spotkać sprzedawców z Belgii, Holandii, Francji oraz USA. Niestety zabrakło stoiska z Polski.


Militaria prezentowano tu w specjalnie wybudowanych boksach, przewaćnie 10 m² (fot. 0). Cena takiego miejsca nie była jednak niska, bo około 2500 DM za okres 4 dni. Cena wstępu na giełdę była również wysoka - 16 DM - dodam, że za wstęp na giełdę w Belgii płaci się 100 Bfr, czyli jedną trzecią ceny niemieckiej. Nikt jednak nie narzekał.


W przeciwieństwie do giełd, które znam z Belgii czy Francji przeważały tu niemieckie militaria z czasów I i II Wojny Światowej oraz broń, nie tylko kolekcjonerska ale również myśliwska, gazowa i pneumatyczna. Muszę dodać, że posiadanie takiej broni nie wymaga tu specjalnych pozwoleń. Aby stać się posiadaczem broni kolekcjonerskiej - w wielu wypadkach strzelającej - należy tylko posiadać legitymację kolekcjonera militariów.

Najlepszą kolekcję broni antycznej znalazłam na stoisku "Western antique arms&books", której właścicielem był pan Fernand Verlaecke z Belgii (fot. 1). Posiadał on prawdziwe rarytasy, jak np. Winchestery (fot. 2 od góry) model 1886 carbine, model 1886 rifle, model 1886 rifle 30" barel. Z dumą, pan Verlaecke pokazał mi colta 1873 single action, English proofed, wyprodukowanego w 1876 roku(fot. 3). Stan w jakim się ta bron znajdowała był godna podziwu. Wszystkie okazy były gotowe do wystrzału.


Sklep "La Commanderie De Lorraine" z Francji wystawił na sprzedaż między innymi bardzo interesujący niemiecki hełm tropikalny z czasów kampanii w Chinach z 1908 roku (fot. 4).

Jedyny wystawca który przybył z USA, pan Bernard Hartog, miał dosyć pokaźną ofertę dla miłośników militariów amerykańskich i niemieckich z czasów II wojny Światowej oraz okresu powojennego. Między innymi można było tu kupić przyrząd do pomiaru odległości, używany przez wojska niemieckie w II Wojnie Światowej. Zachowała się na nim oryginalna farba. Umocowany on był do trójnogu z również zachowanym oryginalnym malowaniem (fot. 5). Eksponat bardzo interesujący, natomiast cena mniej - "jedyne" 4200 DM !!!

Najdroższym eksponatem na giełdzie był generalski hełm M 1848. Wykonany ręcznie ze skory, z metalowymi, pozłacanymi elementami, ze wspaniale zachowanym orderem Św. Grzegorza z ręcznie malowanym porcelanowym medalionem na przedzie (fot. 6).Cena przekraczała 12000 DM ! Wystawcą tego klejnotu był pan Thomas Rief z domu aukcyjnego “Herman Historica” z Monachium.

To tylko niektóre, moim zdaniem najciekawsze eksponaty z giełdy. Aby wszystko dokładnie obejrzeć, na zwiedzanie trzeba było poświęcić cały dzień.

Chciałabym polecić ta giełdę przede wszystkim miłośnikom militariów antycznych, niemieckich oraz kolekcjonerom broni.



 
Niebawem  |  Archiwum  |  Książki  |  Gdzie kupić  |  Reklamy i Ogłoszenia
  Zamówienia  |  Home  |  O firmie  |  Stopka