Małgorzata Szczygielska

CINEY 29.10.2000

Ciney to belgijskie miasto w prowincji Namur (Ardeny), które dwa razy do roku - w kwietniu i październiku - staje się centrum zainteresowania dla miłośników militariów. Niedawno, bo 29.10. odbyła się tu jedna z większych giełd. Zjechali się na nią miłośnicy militariów z Francji, Anglii, Niemiec, Holandii i oczywiście z Belgii. organizowano ja w pomieszczeniu, gdzie normalnie odbywają się targi bydłem. Zadbano o dużą ilość miejsca do prezentacji kolekcji oraz sprzedaży dosłownie wszystkiego, co mieści się pod hasłem militaria. Wystawcy nie narzekali na brak ruchu w interesie a i kolekcjonerzy mogli znaleźć tu tzw. rodzynki. Moją uwagę zwróciły buty, które są prawdziwym unikatem. Są to oryginalne buty niemieckiego żołnierza - spadochroniarza - spod Monte Cassino we Włoszech (fot. 2). Ciekawostką była znajdująca się na stoisku pana Jean Pierre Van den Zwaan obcięta łopatka dla spadochroniarza amerykańskiego z czasów lądowania w Normandii (fot. 3). Jej trzonek był naprawdę o połowę krótszy od tej, którą znamy z literatury. Znalazłam tu również rzadką, niemiecką Lafette 42 (fot. 4). Jest to trójnóg do ustawienia MG42 używany przez Gebirgsjager. Zwolennicy polskich odznaczeń mogli nacieszyć oczy małą gablotką zawierającą m.in. orzełki na czapki, guziki oraz odznakę Polski walczącej (fot. 5). Ceny jednak nie były już tak radosne.

Atmosfera była naprawdę wspaniała. Po udanych zakupach kolekcjonerzy grupowali się przy stolikach gdzie przy piwie i kanapkach mogli wymienić się swoimi uwagami. Wszystkim dopisywał dobry humor. Na jednym ze stoisk, obok granatów, położono grzyby (fot. 6).

-Co maja te dwie rzeczy ze sobą wspólnego? - zapytałam.

-No jak to co ?- odpowiedział mi z uśmiechem na twarzy sprzedawca -Przecież to wszystko można znaleźć w ziemi !

Najlepiej zaopatrzonym miejscem dla kolekcjonerów militariów z okresu II Wojny Światowej i wojny wietnamskiej, było stoisko A.M.S.-u z Brukseli (fot. 7).

Pan Giroldi ze sklepu Militaria również z Brukseli, posiadał bardzo pokaźną ofertę odznaczeń nie tylko z czasów wojennych ale i również dawnego DDR-u czy Związku Radzieckiego (fot. 8).

Ciekawa ofertę dla kolekcjonerów motoryzacji militarnej - części zamienne oraz farby - posiadał Mario Kabalt z Holandii.

Giełda trwała od godziny 8 rano aż do późnego popołudnia. Każdy miłośnik militariów opuszczał ją z zadowoleniem na twarzy. Następna odbędzie się 29 kwietnia 2001, na którą serdecznie zapraszam.

 
Niebawem  |  Archiwum  |  Książki  |  Gdzie kupić  |  Reklamy i Ogłoszenia
  Zamówienia  |  Home  |  O firmie  |  Stopka